Matka Boża Królowa naszej Rodziny
Maryja naszą Matką, Patronką rodziny dzikich fig
Pamiętam, że odrabiałam lekcje, byłam może na początku liceum, a może kończyłam podstawówkę. Do mojego pokoju przyszła Mama Emilia. Zobaczyła, że mam otwarte okno, a wiatr wieje prosto na mnie. Powiedziała: córko, zamknij okno, bo wiatr wieje na ciebie, a Maryja stoi i ochrania ciebie teraz płaszczem żebyś się nie przeziębiła.
Wielokrotnie też słyszałam z ust mojej ś.p. Mamy jak mówiła: Twoją Mamą jest Matka Boża, oddałam Ciebie Jej za córkę, cokolwiek się zadzieje, Ona jest Twoją Matką.
Mamę straciłam nagle. Nie przyszło mi nawet do głowy, by sprawdzić czy lekarz mówiący o tym, że po wylewie ważne są dwa najbliższe dni, mówi prawdę. Internet nie był jeszcze tak powszechny, nie było też asystenta AI.
Miałam 23 lata, byłam rok po ślubie, byłam dzielna. Pamiętałam, że nie jestem sama, że Ona jest już szczęśliwa, a ja mam Maryję, która o wszystko się już zatroszczy.
U Boga nie ma przypadków. Po latach osiadłam w Słupnie, w Parafii Matki Bożej Fatimskiej i błogosławionego księdza Bronisława Markiewicza.

Maryjo Królowo Naszej Rodziny
Królowo Nieba i Ziemi, (i rodziny Naszej)
Dziewicza Matko Zbawiciela,
Składam Ci hołd,
A przez Ciebie uwielbiam Boga
Za wszystkie łaski jakie nam zsyła
Za Twoją przyczyną
Oddaję się Twej cudownej opiece
I proszę Cię
Wyjednaj nam u Syna swego
Deszcz róż łask Jezusowych
Wspieraj nas w pracy
Pocieszaj w smutku
Strzeż przed pokusą
Bądź naszą mocą w trudnościach
Osłoną w niebezpieczeństwach
Spraw byśmy z Bogiem się budzili
I z Bogiem szli na spoczynek
Dzień po dniu,
Prowadź nas coraz bliżej Serca Jezusowego
Byśmy spoczęli w nim po trudach i walkach życia
Zamiast egoizmu, pychy i zniechęcenia
Niech w naszych sercach zapanuje
Miłość, ofiarność i pokora
Jezu cichy i pokornego serca uczyń serca nasze według serca swego.
Modlitwa napisana przez moją Mamę Emilię, odmawiana stale przez całą naszą rodzinę.
